Robert Siata: Fotogaleria

Fotografia - moja pasja. Odbijam świat na cyfrowej matrycy aparatu, zamieniam w jedynki i zera, przetwarzam, zapisuję - i dzielę się nim. Tutaj.

03.05.2008 Barania Góra

Wyprawa początkowo zapowiadała się lajtowoPo lewej wesoło szemrała Biała WisełkaZa Wrotami Jerzego Kubisza zaatakowało błoto

zobacz galerię Krew, pot i łzy. Przemoczone buty. Droga przez potoki, zniszczone mostki, po kostki w lodowatej wodzie. Śnieg, miejscami po kolana. Powalone drzewa. Tak wygląda Barania Góra pod koniec kwietnia. Zapraszam do mocno ocenzurowanej relacji fotograficznej z najprawdopodobniej najbardziej ekstremalnej wyprawy górskiej, jaką przyszło mi przeżyć.

Było ciężko. Było warto. Było... pięknie.

11.03.2008 Zamki, pałace, kościoły i okolice

Podróż zaczynamy na zamku w Będzinie, malowiczo usytuowanym w centrum przemysłowego miastaW nocy stare mury wyglądają imponująco......głównie dzięki przepięknej iluminacji

zobacz galerię Rzecz działa się dwa tygodnie temu. Siedziałem właśnie przed komputerem - nic nadzwyczajnego, spędzam przed nim przecież prawie cały dzień - i jakoś tak całkiem przypadkowo ręka omsknęła mi się na folder ze zdjęciami. O dziwo, głowica dysku twardego bezbłędnie odszukała zapomniane sektory, a na ekranie pojawiło się pierwsze zdjęcie. Kliknąłem.

Jakieś pół godziny później ze zdziwieniem skonstatowałem, że kiedyś jakby więcej czasu spędzałem z dala od bezdusznych maszyn i pracy. Więcej nawet - zdarzało mi się podróżować po naszym pięknym kraju i uwieczniać na cyfrowej matrycy mojego aparaciku to, co oglądam.

Większość fot trafiła do przysłowiowej szuflady. Postanowiłem je stamtąd wyciągnąć - bo jaki sens ma oglądanie zdjęć w samotności?

Na początek zapraszam na wycieczkę po zamkach, pałacach, kościołach i ich okolicach. Od razu uprzedzam: Zamek Królewski w Krakowie już mi się opatrzył i mimo że z Krakowa mam od groma zdjęć, w tej galerii ich nie znajdziecie. Zamiast tego zapraszam do Będzina, Lipowca, do Pieskowej Skały, Ojcowa, Nowego Wiśnicza, Dębna, nad morze i do stolicy Górnego Śląska.

15.09.2007 W Ogrodzie mym...

Wejście do Muzeum Botanicznego. W szybach odbijają się ciężkie chmury.Nad sadzawką nie widać jeszcze jesieni.Trzeba jej szukać wśród drzew tuż obok.

zobacz galerię Wczesna jesień, dominujący kolor liści drzew to ciągle zielony. Przez deszczowe chmury od czasu do czasu przebija się słońce. Otaczają mnie różnokolorowe kwiaty o długich, łacińskich nazwach zdecydowanie nie do zapamiętania. Gdzieś po lewej widzę szklarnie. Wnioski? Znowu trafiłem do Ogrodu Botanicznego w Krakowie. Przełączam aparat w tryb makro, nakładam dodatkową soczewkę i wyruszam na polowanie.

03.09.2007 Perły i Łotry

"Kiedy z morza wracać nam czas, Port Pieśni Pracy czeka nas...""Więc płyńmy tam, gdzie nie było wciąż nas...""Tam, gdzie poniesie nas boski wiatr!"

zobacz galerię Szanty na żywo, w kolorze i za darmo, do tego na Śląsku? Wbrew pozorom, to jak najbardziej możliwe. Co roku pod koniec wakacji nad Jeziorem Paprocańskim w Tychach można posłuchać największych gwiazd rodzimej - i nie tylko - sceny folkowo - szantowej. "Port Pieśni Pracy" to festiwal znakomity, niestety to również festiwal, o którym notorycznie zapominam. Tym razem przypomniałem sobie jakieś pięć godzin przed jego końcem... A jako że nie mam daleko, pomknąłem do Tychów, w których znalazłem się akurat na chwil kilka przed koncertem Pereł i Łotrów. Trzeba wam wiedzieć, że to jedni z moich ulubionych szantymenów. Ich muzykę znajdziecie między innymi na oficjalnej stronie zespołu, natomiast zdjęcia z koncertu możecie pooglądać poniżej. Zapraszam.

~ Kanał RSS ~

f o t o @ siata.info RSS

~ Starsze galerie ~